Dogarium – Hodowla Whippetów – Whippet Szczenięta – Whippet Kennel in Poland – Whippet Puppies in Poland

Rubi Archive

50-ty dzień ciąży – słodki brzuszek Rubi

Written by , Posted in Mioty

Rozwiązanie „wstążki” już za około 1,5 tygodnia! Nie możemy się doczekać! Przypominamy, że mamą naszego miotu whippetów jest piękna i utytułowana importka ze Szwecji Multi Ch. Tappinskis Rubi For Dogarium, a tatą szczeniąt – znany i ceniony Int. Ch. Sobers Lucifer.

whippet Multi. Ch. Tapinskis Rubi For Dogarium - 50th day of pregnant - puppies in belly - dog pregnant

49 dzień – miot whippetów „B” powoli nadchodzi!

Written by , Posted in Mioty

Szczeniaki z miotu „B” niedługo się urodzą. Tymczasem możemy podziwiać rosnący brzuch naszej Multi Ch. Tappinskis Rubi For Dogarium wypełniony maleńkimi whippetami. Dumny tata miotu to słynny Int. Ch. Sobers Lucifer ze Szwecji (imp. Włochy).

whippet Multi CH Tappinskis Rubi For Dogarium - 49 day pregnant

Wyjazd na krycie do Szwecji – Sztokholm i powrót do domu

Written by , Posted in Inne, Spacery

Naszym ostatnim punktem wycieczkowym była stolica Szwecji. Do Sztokholmu wybraliśmy się pociągiem – miłym zaskoczeniem były specjalne wagony przeznaczone dla podróżujących z psami. Dzięki temu pasażerowie mogą uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i czuć się swobodnie. Na środkowym zdjęciu widać nowoczesny dworzec w Sztokholmie, po lewej pozującą Rubi (niestety, było na tyle chłodno, że na każdym zdjęciu była skulona, dlatego szybko zrezygnowaliśmy z pomysłu sesji i ją ubraliśmy), a na pozostałych zdjęciach widok na pobliskie zabudowania.

Sztokholm Szwecja 2016

Sztokholm słynie z tego, że tylko jego trzecią część zajmują zabudowania. Reszta to woda, parki i lasy. Dzięki takiemu ukształtowaniu terenu wrażenia estetyczne są nieziemskie. Przy odpowiedniej pogodzie i punkcie obserwacyjnym budynki odbijają się w wodzie i tworzą okazję do zrobienia pięknych zdjęć panoramicznych.

Sztokholm Szwecja 2016

Nagromadzenie zabytkowych budynków i rzeźb jest godne podziwu. Na każdym kroku można zobaczyć coś interesującego. Także mostów jest w Sztokholmie mnóstwo – na 14 wysp, z których składa się stolica, jest ich 53.

Sztokholm Szwecja 2016

Tutaj trzy przykłady wspomnianych wcześniej, masowo występujących w Sztokholmie, rzeźb. Wszystkie pomniki pokryte piękną, zieloną patyną.

Sztokholm Szwecja 2016

Z ciekawostek, jakie zaobserwowaliśmy w szwedzkich miastach, warto wspomnieć o upodobaniu do geometrycznego podcinania drzew i krzewów. Mogliście to zobaczyć w poście o Uppsali (na ostatnim kolażu). Tutaj drzewa w wersji prostokątnej – muszą fantastycznie wyglądać, gdy się zazielenią!

Sztokholm Szwecja 2016

Na krycie pojechaliśmy w połowie marca. U nas kwitły już pierwsze wiosenne kwiaty i było stosunkowo ciepło, a w stolicy Szwecji zastały nas… resztki nagromadzonego, niestopionego śniegu w postaci metrowych i dwumetrowych górek.

Sztokholm Szwecja 2016

Obowiązkowy punkt wycieczki, to oczywiście Pałac Królewski w Sztokholmie, którego straż nieodzownie kojarzy się nam z Londynem. Na największym zdjęciu budynek, który cieszy oko geometrycznym ogrodnictwem, o którym mowa była wcześniej.

Sztokholm Szwecja 2016

W drodze powrotnej mieliśmy przepiękną pogodę. Dzięki temu jechało się bezpiecznie i można było podziwiać zapierającą dech w piersiach Szwecję. Na koniec chcieliśmy Wam pokazać, jak buduje się drogi w tym, godnym podziwu z wielu przyczyn, kraju. W Polsce oboje bardzo denerwujemy się na trasy pełne zakrętasów, które skutecznie spowalniają podróż i czynią ją niebezpieczną. W Szwecji nie dość, że żadne skały nie stoją na przeszkodzie, by kontynuować budowę prostej i wygodnej trasy, to jeszcze wszystko zabezpieczone jest siatkami. Takich przejazdów jak poniższy jest mnóstwo i trzeba przyznać, że są one piękne i intrygujące – także dlatego, że przez ukształtowanie terenu i położenie geograficzne, są one dla nas całkiem obce.

Sztokholm Szwecja 2016

To już koniec naszej relacji z wyjazdu na krycie do Szwecji. W następnych postach planujemy przekazać Wam trochę więcej informacji na temat miotu. Do zobaczenia na naszej stronie! :)

Wyjazd na krycie do Szwecji – Uppsala

Written by , Posted in Inne, Spacery

Po zaliczeniu wszystkich trzech punktów podróży w mieście Linköping, ruszyliśmy do naszego miejsca pobytu, czyli miasta Uppsala. Udało się nam zobaczyć stado saren, mnóstwo przepięknych skalnych pagórków, jezior i uroczego budownictwa typowego dla Skandynawii. Towarzyszył nam piękny zachód słońca, który dawał klimatyczne, długie cienie widoczne na zdjęciach.
Uppsala Szwecja
Dotarliśmy do Uppsali  i zameldowaliśmy się w takim oto hoteliku, który przypominał stare, polskie dworki. W środku było sporo drewna i antycznych mebli – to co lubimy najbardziej! Nie omieszkaliśmy poświęcić niemal połowy pozostałego czasu na zwiedzanie miasta. Tutaj także było czysto, pięknie i mnóstwo ludzi korzystało z rowerów jako środka transportu.
Uppsala Szwecja

Poniżej pobliski plac z przystankami autobusowymi i dworcem. Zwróćcie uwagę na piękną szybę przystanku z deseniem liści! Poza tym jeden z niewielu System Bolaget, czyli państwowych sklepów alkoholowych, które są jedynymi w całej Szwecji i istnieje ich od jednego do kilku w największych miastach. Poza tym, mała wielkanocna ciekawostka – w Polsce gałązki ozdabiamy jajkami, kurczaczkami lub stawiamy na bazie. W Szwecji, niemal w każdym domu, gałązki przystrojone są piórami.

Uppsala Szwecja

W sercu miasta trafiliśmy na „płaskorzeźbę”, która od razu przyniosła na myśl test Rorschacha. W Uppsali mnóstwo jest też parków i zadbanych ogrodów. Trzeba przyznać, że na każdym kroku można było spotkać mniejszości narodowe, z których część próbowała w nielegalny sposób zdobyć pieniądze – choćby sprzedażą mioteł z gałęzi podczas popijania napoju z McDonald’s…

Uppsala Szwecja

Niżej możecie zobaczyć most, z którego rozpościerał się piękny widok na centrum miasta – między innymi na słynną katedrę. Jak widać, naszą whippecią „Marchewkę” bardziej interesowały tajemnicze zapachy i odgłosy, aniżeli podziwianie architektury…

Uppsala Szwecja

Powoli docieraliśmy do ostatniego punktu naszej wycieczki po Uppsali, czyli do zamku, który widać tu na czwartym zdjęciu. Po drodze udało się nam zobaczyć piękne, kolorowe kamienice i mały budynek, który był wielkości polskiego kiosku i cały ozdobiony był malunkami o patriotycznym wydźwięku.

Uppsala Szwecja

Niżej droga do zamku; rzeźba, która jest ulokowana pod nim; armaty, które broniły zamku; kolejny widok na katedrę oraz droga powrotna urozmaicona ciekawie przystrzyżonymi drzewami i mnóstwem kaczek zamieszkujących okolice rzeki.

Uppsala Szwecja

Ostatnia część naszej wycieczki do Szwecji, czyli Sztokholm, już niedługo. Do zobaczenia niebawem na naszej stronie!

Wyjazd na krycie do Szwecji – prom i Linköping

Written by , Posted in Inne, Spacery

Brzuszek Rubi rośnie jak na drożdżach. Do porodu zostały trzy tygodnie. Podczas oczekiwania na małe whippety, postanowiliśmy podzielić się z Wami naszym wyjazdem na krycie do Szwecji. Pierwszy przystanek – psia kajuta na promie i powrót do przeszłości, czyli miasto Linköping.

Szwecja Linkoping

Jeśli planujecie wyjazd z psem do Szwecji promem, koniecznie wykupcie sobie kajutę – podróż minie wygodnie, relaksująco, a rano będziecie mieć siły na dalszą podróż. Pokoje dla podróżujących z psami są ulokowane w jednym miejscu, wyposażone z miski, legowiska, foliowe rękawiczki i worki do sprzątania ewentualnych psich niespodzianek. Korytarz prowadzi do miejsca na zewnątrz, które wyposażone jest w sporą kuwetę. Ku naszemu zdziwieniu, nasza whippetka Rubi od razu załapała o co chodzi i grzecznie się tam załatwiała. Byliśmy mile zaskoczeni dostosowaniem kajuty do podróży z pupilami, a także telewizorem, prysznicem i dostępnością polskiej telewizji. Oczywiście – miejsca niewiele i słychać było warkot silników oraz szczekliwych sąsiadów, ale mimo to uważamy, że warto zainwestować w tę formę komfortu podróżowania. Ostatnia ciekawostka dla charciarzy, która jest związana z promem, to białe trzylitrowe wino w kartonie z whippetem, które można kupić za około 50 zł. Nie skusiliśmy się, ale pamiątkowe zdjęcie jest!

Szwecja Linkoping

Rano wypoczęci wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Linköping. Widoki były przepiękne, nie wspominając o jednolitym, uroczym budownictwie typowym dla Skandynawii. Jeden z przystanków na rozprostowanie kości i wybieganie naszej whippetki Rubi zrobiliśmy w pięknym i zadbanym miejscu przeznaczonym do odpoczynku dla przejezdnych. Słońce, zamarznięte jezioro i hasająca jak szczeniak Rubka – to trzeba było uwiecznić!

Szwecja Linkoping

Po jakimś czasie dojechaliśmy do Linköping. Zależało nam na zwiedzeniu tego miasta, ponieważ Janek spędził tam pół roku na studiach. Miło było podążać śladami jego wspomnień i zobaczyć studenckie miasteczko, które przeszliśmy od początku, do końca.

Szwecja Linkoping

Całość była bardzo zadbana i przypominała ulicę otoczoną sporymi budynkami, przed którymi stały setki rowerów. Ten środek transportu jest niedrogi, szybki i pozwala skutecznie i niekłopotliwie przemieścić się z osiedla akademików na uczelnię. Widać, że społeczność studencka dobrze się bawi na tym uniwersytecie – alejkę ozdabiało mnóstwo artystycznych projektów, m.in. murali i rzeźb.

Szwecja Linkoping

Po zwiedzeniu uczelni, pojechaliśmy zobaczyć akademik. Udało się nam znaleźć budynek, w którym mieszkał Janek. Ciekawostką, którą możecie zobaczyć poniżej, są śmietniki, które od razu po wrzuceniu śmieci, zasysają je rurami do większego zbiornika, dzięki czemu nie trzeba opróżniać każdego pojedynczego kosza. Ciekawe rozwiązanie, prawda?

Szwecja Linkoping

Następny punkt wycieczki, to stare miasto w Linköping. Jadąc tam, minęliśmy rondo z, zabawnym dla Polaków, napisem „hej!”, które jest standardowym powitaniem w Szwecji i znaczy tyle co „cześć”. Jeśli chodzi o stare miasto, to zapierało dech w piersiach! Każda fanka stylu skandynawskiego czułaby się tam jak w siódmym niebie. Udało się nam zobaczyć również ciekawego psiaka i mały amfiteatr, w którym jedynymi widzami byli Janek i Rubi.

Szwecja Linkoping

To wszystko na dziś. W następnej części pokażemy Wam miasto, w którym mieszkaliśmy, czyli Uppsalę. Do zobaczenia!